W chwili obecnej na rynku reklamy dominuje kilka jej form. Przede wszystkim niepodzielnie rządzą ulotki, stanowiące jedną z najłatwiejszych, najtańszych i najprostszych do przygotowania reklam, jakie tylko są dostępne. Drugie jest pozycjonowanie, będące częścią marketingu Internetowego. Obie te formy mają niestety wady: ulotki są bardzo mało skuteczne, głównie ze względu na dużą konkurencję (wynikającą właśnie z wyżej wspomnianej popularności), natomiast SEO nie przynosi natychmiastowych efektów i potrafi być kosztowne. Na co zatem zdecydować się, by nie wydać dużo, a uzyskać satysfakcjonujący dla nas efekt? Z odpowiedzią przychodzi reklama na przyczepie reklamowej.

Choć o tego typu reklamie z pewnością każdy z nas kiedyś już słyszał, przyznajmy wspólnie, że nie jest ona czymś, z czym spotykamy się codziennie. Tak właściwie wielkie koncerny rywalizują ze sobą na innych polach marketingu, tego typu reklamę pozostawiając niezauważoną. To doskonale dla firm, które dysponują ograniczonym budżetem, a chcą się wybić i jak najbardziej bezpośrednio trafić do klienta. Czy jednak niska cena nie idzie czasem z mniejszą skutecznością? Otóż nie – efekty tego typu promocji często są widoczne momentalnie. Wystarczy odpowiednio ją zaplanować, skupiając się najpierw na obszarze zbliżonym do naszego (najlepiej niedaleko siedziby, by klient mógł od razu do nas wejść), a potem przenosząc się w inne rejony miasta. Wszystko zależy tutaj od tego, jak bardzo jesteśmy zdesperowani, by pozyskać nowego klienta. Liczy się również sposób, w jaki przygotujemy reklamę – plusem będzie taka, która zwraca uwagę na siebie samą swoją obecnością. Wiadomo również, że równie istotne jest przygotowanie właściwego nagrania, które będzie odgrywane przez megafon – możemy też w to zaangażować kierowce, co jeszcze bardziej spersonalizuję reklamę, często kierując ją do konkretnych osób przechadzających się po ulicy. Sposobów jest całe mnóstwo i plusem jest, że możemy spróbować każdego z nich – w końcu nie wydamy na to krocia, jak to każdemu, kto miał styczność z marketingiem mogłoby się wydawać.